Aktualności

$nowCategoryName
Powrót do debaty nt. praw autorskich
12.07.2018

Parlament Europejski odrzucił projekt dyrektywy w sprawie praw autorskich w sieci. Wprowadzenie nowych rozwiązań odsunęło się w czasie - we wrześniu PE ma wrócić do tematu i debatować nad sposobem ochrony praw autorskich w Internecie. Dyrektywa ułatwiłaby walkę z piractwem i kradzieżą treści, gdyż uderza w model biznesowy, w którym nie ponosi się kosztów, a osiąga się zyski dzięki inwestycjom i pracy innych.

Jak dowodzą badania "Piractwo w internecie - straty dla kultury i gospodarki. Analiza wpływu zjawiska piractwa internetowego na gospodarkę Polski na wybranych rynkach kultury", przygotowanego w 2016 r. na zlecenie Stowarzyszenia Kreatywna Polska przez Deloitte, z nielegalnych źródeł treści korzysta co drugi polski internauta w wieku 15-75 lat, czyli ponad 12 mln osób.

Największym zainteresowaniem internautów cieszą się pirackie źródła plików wideo oraz audiobooków. Wyłącznie z serwisów oferujących nielegalny dostęp korzysta od 6 proc. (dla audiobooków) do 17 proc. użytkowników. Największy odsetek czerpiących wyłącznie z nielegalnych źródeł stanowią respondenci poszukujący w Internecie książek (17 proc.) oraz treści wideo (14 proc.). Pomimo szerokiej i tańszej oferty oraz łatwej dostępności nielegalnych źródeł spora część respondentów deklaruje, że nie rezygnuje zupełnie ze źródeł legalnych. Największy odsetek ankietowanych korzystających wyłącznie z legalnych źródeł występuje na rynku transmisji na żywo (61 proc.), prasy (57 proc.) oraz muzyki (55 proc.), najmniejszy zaś na rynku treści wideo (27 proc.).

Z analizy wynika, że łączne straty polskiej gospodarki z tytułu piractwa internetowego w 2016 roku wyniosły ponad 3 mld zł, a straty Skarbu Państwa to około 836 mln zł. Ubiegłoroczne szacunkowe przychody serwisów pirackich udostępniających w sieci filmy, seriale, muzykę, prasę czy książki to nawet 745 mln zł. Mimo, że oferta legalnych dostawców treści jest coraz bogatsza i bardziej dostępna, internauci wybierają pirackie źródła ze względu na niższą cenę oraz łatwość i szybkość dotarcia. Problemem jest również to, że nie udało się zintensyfikować działań legislacyjnych w zakresie ochrony legalnego rynku i lepszej ochrony prawnej treści i to pomimo obowiązku dostosowania prawa krajowego do norm unijnych.